Oferta:
Trener personalny Gdańsk

Copyright 2020 PRZERWA - Studio EMS Leona Jankowska

Odgradzając się od podłoża butami, twój mózg nie otrzyma tak szybko informacji, żeby skorygować ruch.

Jeśli owe punkty styku (palce i pięty) będą ściśnięte i odgrodzone butem, to nasza stopa i nasze ciało po prostu źle czują to na czym stoimy!

Chcecie przykład? Przez wszystkie lata mojej długiej sportowej kariery trenowałam w butach (grę w kosza na bosaka ciężko sobie wyobrazić). W konsekwencji utraciłam stabilizację stóp, o równowadze lepiej nie wspominać...

Od momentu, kiedy buty zakładam tylko w tedy kiedy muszę a każdy mój trening fitness czy trening EMS robię boso, widzę dużą różnicę w stabilności całego ciała, czuję się pewniejsza w każdym ruchu który wykonuję. Już się nie przewracam stając na jednej nodze przy rozgrzewce. I moje drogie Panie, w szpilkach lepiej mi się chodzi i moje kostki nie latają na prawo i lewo :-)

I to wszystko zawdzięczam trenowaniu BOSO!

EMS lepszy bez butów?

Często mnie pytacie: trenować boso, czy w butach...?
Moją rekomendacja to zdecydowanie: BOSO!

A więc: dlaczego nie w butach? 

Podczas trenowania, chodzenia, czy nawet stania nasza stopa utrzymuje stabilizację  z podłożem w trzech punktach. Są to:

  • duży palec
  • mały palec
  • pięta
     

Nasze kochane i tak ważne dla naszej postawy stopy, są pokryte zakończeniami nerwowymi, które przekazują informacje dotyczące podłoża i napięcia mięśniowego do mózgu. Trenując na bosaka wzmacniamy nasze kostki, stawy kolanowe oraz poprawiamy naszą stabilność i równowagę. Bezpośredni kontakt z podłożem pozwala Twojemu ciału lepiej trzymać się podłoża, podobnie jak ogumienie samochodu z dobrym bieżnikiem.

BOSO, czy W BUTACH?

14 marca 2021
PRZERWA - Studio EMS Logo Logotyp

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij i poleć go znajomym!:)